Zuzanna była chora od dawna, zanim ktokolwiek w naszym domu zdobył się na to, by nazwać jej stan chorobą.
Maja była chora od dawna, zanim ktokolwiek w naszym domu odważył się nazwać to chorobą. Później właśnie
Poranek po weselu pachniał ściętymi kwiatami, drogimi perfumami i kawą, która zdążyła już wystygnąć.
Zuzia była chora na długo przed tym, zanim ktokolwiek w naszym domu odważył się nazwać to chorobą.
Myślałam, że wykonanie ostatniego życzenia męża będzie najcięższą próbą, jaką kiedykolwiek przejdę.
Poranek po weselu pachniał świeżymi kwiatami, drogimi perfumami i kawą, która zdążyła już wystygnąć.
Ciotka Teresa zatrzymała się w miejscu, gdzie kiedyś stał płot, i przez kilka minut bez słowa patrzyła
Drzwi do mieszkania otworzyły się bezszelestnie. Zawiasy nasmarowałam sama pół roku wcześniej, bo wtedy
Miałam dopiero dwadzieścia cztery lata, kiedy zostałam matką. A jednak w chwili, gdy przyszedł na świat
Na ten urlop czekaliśmy z Michałem prawie cztery miesiące. Nie marzyliśmy ani o morzu, ani o hotelu