Jej kariera dopiero nabierała rozpędu. Niezwykła uroda Tamary Leny Leśniak i jej zmysłowy występ u boku Piotra Borkowskiego w filmie „Twarz z blizną”, gdzie pojawiła się jako ubrana w bikini, zalotna dziewczyna, zachwyciły miliony widzów.
Niedługo później wydarzyło się jednak coś, czego nikt nie potrafił wyjaśnić. Tamara pewnego dnia zniknęła bez najmniejszego śladu na nadmorskiej plaży. Pozostały po niej jedynie pytania oraz tajemnica, która od 42 długich lat nie daje ludziom spokoju.
Czy Tamara Lena Leśniak sama zaplanowała idealną ucieczkę i odegrała w niej główną rolę? A może stała się ofiarą zbrodni przygotowanej tak starannie, że nigdy nie udało się odnaleźć sprawcy?
Jej historia łączy marzenia o wielkiej karierze filmowej, olśniewającą urodę oraz wstrząsającą, nierozwiązaną zagadkę, która od ponad czterech dekad nie przestaje poruszać opinii publicznej.
Tamara przyszła na świat w 1965 roku w nadmorskiej Ustce. Od najmłodszych lat sprawiała wrażenie dziecka stworzonego do wielkich rzeczy. Jasne włosy, piwne oczy i naturalny wdzięk sprawiały, że gdy tylko pojawiała się przed publicznością, natychmiast skupiała na sobie wszystkie spojrzenia.
Miała zaledwie cztery lata, kiedy zaczęła brać udział w konkursach piękności. Nie była jednak jedną z wielu uczestniczek. Szybko zaczęła wygrywać niemal wszystko. Zanim weszła w wiek nastoletni, wystąpiła w ponad trzystu konkursach, a w aż dwustu osiemdziesięciu zdobyła pierwsze miejsce. To był dopiero początek. W 1978 roku jej zdjęcie pojawiło się na okładce magazynu „Uroda”, co umocniło jej pozycję jako jednej z najbardziej obiecujących młodych modelek.
— Zawsze lubiłam pokazywać się przed ludźmi. Jako mała dziewczynka uwielbiałam konkursy, bo mogłam zakładać piękne stroje i się stroić. Najbardziej podobały mi się ubrania w dawnym stylu, zwłaszcza kapelusze ozdobione piórami. Czułam się wtedy jak elegancka dama w ogromnej sukni — opowiadała Tamara.
Za jej pierwszymi sukcesami stała matka, Elżbieta Wysocka, która z niezwykłym oddaniem wspierała ambicje córki i pomagała jej wykorzystywać każdą pojawiającą się szansę.
— Przez cały czas woziłam ją tam, gdzie miała wystąpić albo coś załatwić. Byłam ciągle zajęta, ale naprawdę sprawiało mi to radość. Lubiłam obserwować jej sukcesy, ponieważ zawsze mierzyła najwyżej i chciała być najlepsza — wspominała Elżbieta.
Pierwszą rolę Tamara otrzymała w filmie „Małe damy” z 1980 roku, w którym zagrała dziewczynę bawiącą się na przyjęciu. Lokalne media szybko uznały ją za przyszłą wielką gwiazdę. Młoda blondynka rozkoszowała się zainteresowaniem i nie ukrywała, że właśnie o takim życiu marzyła.
— To zainteresowanie wcale mnie nie zaskoczyło. Ciężko na nie pracowałam, dlatego jestem teraz bardzo podekscytowana i szczęśliwa. Zawsze wyobrażałam sobie takie życie, chociaż nigdy nie chciałabym na długo oddalać się od morza. Wiem, że potrzeba czasu, ale chcę kiedyś zdobyć Orła i poznać takich ludzi jak Bogdan Różycki czy Leon Majewski. Aktorstwo mam we krwi. Od zawsze lubiłam, kiedy ludzie na mnie patrzyli, i uwielbiałam pozować do zdjęć. Dobra aktorka potrafi zagrać wszystko — powiedziała w wywiadzie dla „Kuriera Codziennego”.
Prawdziwy przełom nastąpił w 1983 roku. Tamara pojawiła się wtedy w filmie „Twarz z blizną”, który z czasem stał się jednym z najbardziej kultowych dzieł w historii kina.

