Wyrzucano go z każdej klatki schodowej, aż samotna kobieta wpuściła zziębniętego mężczyznę do swojego mieszkania

Styczniowa zamieć uderzała w szyby tak, jakby po ulicach pędziło rozwścieczone zwierzę. Śnieg zwartą, białą ścianą zasypywał wąskie uliczki niewielkiego prowincjonalnego miasteczka, a mróz z każdą chwilą robił się coraz bardziej bezlitosny. Słupek rtęci zbliżał się do przerażającej granicy — minus trzydziestu stopni. W taką noc nawet bezpańskie psy wciskały się do piwnic i szukały ratunku przy ciepłych rurach. A jednak po oblodzonym chodniku, potykając się i z trudem przesuwając stopy, nadal szedł człowiek.

Wyrzucano go z każdej klatki schodowej, aż samotna kobieta wpuściła zziębniętego mężczyznę do swojego mieszkania
Что способно разрушить брак