„Ojciec wybrał jej imię, lecz zabronił pokazywać dzieci”: jak 41-letnia Marta Wysocka, córka prezydenta, ukrywa rodzinę, zmienia nazwiska i własny wizerunek

Marta nie podkreślała publicznie, kim jest jej ojciec. Dawni studenci opowiadali, że żyła bez ostentacji: bywała w akademiku, jadła w uczelnianej stołówce i pojawiała się na spotkaniach organizowanych przez studentów. Nie otaczała się demonstracyjną ochroną ani nie eksponowała pozycji rodziny.

Jednocześnie trzymała ludzi na dystans. Z relacji osób, które ją wówczas spotykały, wynikało, że miała bardzo wąskie grono bliskich znajomych. Nie szukała popularności, nie próbowała budować wokół siebie środowiska i rzadko pozwalała komukolwiek podejść naprawdę blisko.

W 2011 roku ukończyła uczelnię z wyróżnieniem i rozpoczęła studia doktoranckie w Krajowym Centrum Endokrynologii. Mniej więcej w tym samym czasie jej życie prywatne wkroczyło w zupełnie nowy etap.

Jej wybrankiem został obywatel Niderlandów Jan Dąbrowski, przedsiębiorca prowadzący interesy w kraju. Ślub odbył się bez medialnego rozgłosu, hucznych przyjęć i oficjalnych komunikatów. Marta przyjęła nazwisko męża, dlatego w publikacjach naukowych z tamtego okresu można znaleźć ją jako Martę Dąbrowską.

Z dostępnych relacji wynika, że małżeństwo nie przetrwało wielu lat. Niektóre źródła twierdziły, że para rozstała się jeszcze w drugiej połowie poprzedniej dekady. Powody przedstawiano rozmaicie: różnice charakterów, odmienne wyobrażenia o przyszłości, a także trudności wynikające z życia pod ciągłą obserwacją.

Później wokół ich historii narosły kolejne pogłoski. Pisano, że po wydarzeniach z 2022 roku mężczyzna, który przez związek z córką prezydenta musiał w praktyce całkowicie zmienić własną codzienność, ostatecznie odsunął się od jej rodziny. On sam publicznie zaprzeczał, by łączyły go jakiekolwiek więzy z przywódcą kraju.

Media utrzymywały, że z tego związku Marta ma syna. Według części publikacji chłopiec nosi imię Jakub.

Po rozstaniu z holenderskim mężem Marta wróciła do Warszawy. Tam rozpoczął się kolejny rozdział jej życia. Jak wynikało z dziennikarskich śledztw, jej drugim mężem został Paweł Górski, stołeczny menedżer związany z koncernem wydobywczym BałtykGaz. Był od niej młodszy.

Przy Górskim miała już nie ukrywać się tak konsekwentnie jak wcześniej. Według mediów parę widywano podczas zagranicznych wyjazdów. W kwietniu 2017 roku urodził im się syn. Prasa pisała później, że Marta ma dwoje dzieci i że obaj są chłopcami.

Ich twarze, imiona i codzienność pozostają jednak niemal całkowicie poza zasięgiem opinii publicznej. Nie pojawiają się na oficjalnych uroczystościach, nie są pokazywani w rodzinnych materiałach, a informacje na ich temat ograniczają się do pojedynczych, niepotwierdzonych doniesień.

„Lekarka dziecięca” i interesy warte miliardy: powołanie czy wygodna zasłona?

Przez długi czas Marta Woroniecka była przedstawiana przede wszystkim jako zdolna badaczka oraz endokrynolożka dziecięca. Pracowała w Krajowym Centrum Endokrynologii i obroniła rozprawę poświęconą leczeniu dzieci cierpiących na karłowatość przysadkową.

Od 2018 roku wymieniano ją jako główną specjalistkę naukową, adiunktkę, a później także zastępczynię dziekana do spraw badań na wydziale medycyny podstawowej jej macierzystej uczelni.

Dziennikarskie dochodzenia dołożyły jednak do tego wizerunku kolejny element. Okazało się, że Marta ma być związana nie tylko z medycyną i nauką, lecz także z biznesem. W publikacjach pojawiały się informacje, że jest współwłaścicielką firmy Nowa Medycyna, działającej pod nazwą MediNova.

Według autorów śledztw spółka otrzymywała znaczące kontrakty od ubezpieczyciela Polasekur, którego łączono z Jerzym Krawcem, wieloletnim znajomym Wiktora Wysockiego.

W 2021 roku Marta udzieliła obszernego wywiadu stacji Kanał 24. Mówiła o badaniach genetycznych, chorobach rzadkich oraz kierunkach rozwoju współczesnej medycyny. Wypowiadała się spokojnie, rzeczowo i pewnie.

Zagraniczne media zwróciły jednak uwagę nie tylko na treść rozmowy, ale przede wszystkim na sam fakt jej obecności przed kamerą. Kobieta, której przez lata niemal nie pokazywano publicznie, nagle przemówiła z ekranu.

Opowiadała o pomocy dzieciom, znaczeniu nauki, wartości ludzkiego życia i społeczeństwie stawiającym człowieka w centrum. Słowa córki jednego z najbardziej komentowanych polityków świata dla wielu brzmiały dwuznacznie.

W samym wywiadzie polityki było jednak niewiele. Dominowała medycyna. Albo przynajmniej to, co przedstawiano jako rozmowę wyłącznie o nauce.

Blondynka, szatynka, brunetka: jak naprawdę wygląda Marta

Wygląd Marty Wysockiej od dawna stanowi osobny temat dyskusji. W otwartym dostępie znajduje się niewiele wyraźnych zdjęć, ale każda kolejna fotografia lub publiczne wystąpienie natychmiast wywołują zainteresowanie.

Jej wzrost określa się jako przeciętny — około 162 centymetrów. Ma szczupłą sylwetkę. W czasach studenckich nosiła jasne włosy. Podczas pobytu za granicą również częściej widywano ją jako blondynkę. W ostatnich latach wybiera jednak ciemniejsze odcienie, raz pojawiając się jako szatynka, innym razem niemal jako brunetka.