Padało czy nie padało?
W scenie „U doktora Straszyńskiego” Janina osłania głowę gazetą przed ulewnym deszczem. Rekwizyt specjalnie pokryto tworzywem sztucznym, aby wytrzymał wielokrotne moczenie podczas kolejnych ujęć.
Warstwa ochronna nie obejmowała jednak całej gazety. Róg trzymany przez Zuzannę pozostawiono bez zabezpieczenia, ponieważ miał wyglądać naturalnie. W rezultacie z większej części papieru wyraźnie spływa woda, podczas gdy fragment znajdujący się w jej dłoni pozostaje suchy. Widać więc, że nie cały rekwizyt naprawdę został zmoczony.
Jest jeszcze jedna ciekawa nieścisłość. Podczas piosenki „Tam, u doktora Straszyńskiego” sweter Janiny początkowo ma niebieski kolor. Gdy jednak bohaterka spotyka Łachmaniarza, ubranie w niewytłumaczalny sposób staje się białe.
W garderobie Janiny kryje się również kolejny szczegół, na który warto zwrócić uwagę podczas następnego seansu. Na początku filmu jej buty są czarne. Kiedy dociera z Bartoszem do laboratorium, obuwie nagle i bez żadnego wyjaśnienia zmienia kolor na biały.
Niespodziewana historia z wózkiem inwalidzkim
W kulminacyjnej części filmu Amarantowa i Łachmaniarz przygotowują się do przeniesienia zamku. W tym samym czasie Bartosz oraz Janina próbują wyprowadzić doktora Skotnickiego z miejsca wydarzeń. Po eksplozji budowli cała trójka leży rozrzucona w różnych częściach posiadłości.
Najbardziej zastanawiające jest to, że doktor Skotnicki spoczywa na połamanych szczątkach swojego wózka inwalidzkiego, chociaż zaledwie kilka minut wcześniej wcale z niego nie korzystał.
Kiedy Tymon Kurek mieszkał w Warszawie, zauważył, że na nocne seanse „Rockowego Pokazu Grozy” widzowie przychodzą w kostiumach wzorowanych na bohaterach filmu. Zaintrygowany zadzwonił do kina i zapytał, czy mógłby wziąć udział w jednym z takich pokazów.
Fani z pewnością ucieszyliby się na jego widok, lecz pracownicy kina nie uwierzyli, że rozmawiają z prawdziwym Tymonem Kurkiem. Nazwali go oszustem, a następnie wyrzucili z budynku.
Gdy aktor w końcu udowodnił swoją tożsamość, personel zaczął przepraszać. Było już jednak za późno. Kurek uznał, że nie zamierza tam wracać. Nietrudno wyobrazić sobie zakłopotanie pracowników, którzy nie rozpoznali gwiazdy stojącej tuż przed nimi.
A jakie są wasze najcieplejsze albo najbardziej szalone wspomnienia związane z tym kultowym filmem? Czy znacie jeszcze jakąś wpadkę, nieścisłość lub historię zza kulis, która koniecznie powinna znaleźć się na tej liście? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach.
