**Nieskładny dzień** — Dlaczego on tak ze mną? Wszystko dla niego robię, a on mnie porzu-u-cił!
Odchodzisz ode mnie do tej byle jakiej?. Nie nazywaj jej tak, proszę, Tatianą. Wszystko postanowione, Ludmiło.
**Dziennik Leny** Wczoraj wpadła Katia, koleżanka z roku. Obejrzała wszystkie cztery pokoje, oczy jej
Jeśli nam pisane być razem. Dmitrij z żoną Anastazją wrócili z konsolacji zmęczeni i przygnębieni.
— Nie zapraszaliśmy jej — mruknęła synowa, zobaczywszy mnie na wejściu. — Mamo, a kiedy babcia Tania
Jednym z największych błędów jest uznawać ludzi za niezmiennie dobrych, złych, głupich albo mądrych.
Nigdy nie przypuszczałam, że w wieku 62 lat można zakochać się tak gwałtownie jak kiedyś. Koleżanki żartowały
W sąsiednim pomieszczeniu coś kruchego zadźwięczało. Upuściwszy garnek, Agryppina rzuciła się biegiem.
Zegar tyka. — Panie doktorze, co mamy robić? — głos Ludmiły zadrżał. Lata starań, badań, łez — i oto
Kobieta uchyliła zamek torby i aż wstrzymała oddech: w środku było coś, od czego skóra cierpła na plecach.
