Mam czterdzieści siedem lat, od jedenastu jestem po rozwodzie. Mieszkam sama w dwupokojowym mieszkaniu
Dźwięk zacinającego się zamka błyskawicznego był irytujący, zgrzytliwy, jakby ktoś przesuwał gwoździem po szkle.
Antoś? To naprawdę ty? Mój Boże, wziąłem cię za chłopaka z dostawy! Ten głos rozpoznałbym nawet w całkowitych
Drzwi do przedionka spuchły od wilgoci i nie puściły od razu, musiałam naprzeć na nie ramieniem.
Dobijając do trzydziestki ósemki, mogłem pochwalić się sukcesami: przestronne, trzypokojowe mieszkanie
W małym miasteczku, gdzie jesienne mgły otulały ulice, mieszkał Eugeniusz Mikołajewicz, dla przyjaciół
— Nie zamierzasz przestrzegać moich reguł? W takim razie droga wolna! — syknęła Anna Wasiliewna, gdy
Świat wokół Anfisy zdawał się kpić z jej nadziei. Niebo miało kolor brudnej stali, a staw, nad którym
I. Konfrontacja z nieuchronnością czasu i natury Droga Anfisy wzdłuż brzegów stawu nie była jedynie spacerem
Anfisa stawiła powolne kroki wzdłuż brzegu stawu, kierując się w stronę punktu, który wyznaczyłi sobie