Wszystko zaczęło się w ósmej klasie, gdy wychowawczyni postanowiła przesadzić nas według nowego planu.
Wybacz mi, córeczko… Ania, Aniu, zaczekaj… Czekam na ciebie od rana. W sierocińcu podano mi ten adres…
– Och, Swietka, skąd masz moje kolczyki? – zapytała Ludmiła, kiedy zobaczyła zdjęcia koleżanki.
Dziennik. 12 października. Znowu wróciliśmy do tej samej sprzeczki. Tatiana Wiktorowna rozsiadła się
— Jeśli moje reguły budzą w tobie opór, drzwi stoją otworem! — fuknęła seniorka rodu, a w jej głosie
Minęło sześć miesięcy, odkąd teściowa nie wypowiedziała ani jednego słowa. Tego dnia jednak przerwała
– To przez ciebie nie mam dziś nikogo! – wykrzyczała siostrzenica, trzaskając drzwiami. – Ciociu Lido
To twoja wina, że nie mam rodziny! – wykrzyczała siostrzenica, z trzaskiem zamykając drzwi.
To przez ciebie nie mam rodziny! — wrzasnęła siostrzenica, trzaskając drzwiami. — Ciociu Lido, czy kiedykolwiek
To twoja wina, że nie mam rodziny! — krzyknęła siostrzenica, trzaskając drzwiami. — Ciociu Lido, czy