— Panie Michale… nie wiem, jak to powiedzieć. Jeśli uzna pan, że wszystko zmyśliłam, może mnie pan jutro zwolnić.
Pięć lat temu rozwiodłem się bez większych awantur. Dość szybko przywykłem do prostego, kawalerskiego
— Proszę podpisać w tym miejscu, pani Marianno. Po dopełnieniu formalności dom stanie się własnością
Miałam dopiero dwadzieścia cztery lata, kiedy na świecie pojawiło się moje pierwsze dziecko.
— Piotrze, dobrze pamiętam, że wczoraj dostałeś premię? Jeśli tak, jutro po pracy pojedziemy do sklepu
— A gdzie są kotlety? Wczoraj wieczorem usmażyłam całą miskę, chyba ze dwadzieścia sztuk, jeśli nie więcej
Przez czterdzieści lat nosiłam w sobie jedno pytanie, na które nikt nigdy nie odważył się odpowiedzieć
Kiedy Elżbieta zadzwoniła do mnie w sobotni poranek i oznajmiła niespodziewanie: „Postanowiłam.
Kiedy w niedzielny poranek zadzwoniła do mnie babcia, jej głos był cichy, zmęczony i jakiś obcy.
Każdego wieczoru, punktualnie o dziewiątej, Marek stawiał na stole dwie szklanki, po czym wyjmował ukrytą


